przestrzeń

  • Zrozumieć bagno

    Czemu nie wiemy, że miejskie mokradło warte jest nawet miliony złotych i tyle samo oszczędza nam zachowanie go w dobrym stanie? Letni wieczór. Za targowiskiem, kiedy idzie się Pionierską, mniej więcej na wysokości Batorego, przekracza się niewidzialną bramę. Powietrze jest tu bardziej rześkie, wyraźnie chłodniejsze. Po prawej widać niewysokie drzewa, krzewy, trzciny. Teraz, zimą, bure…

  • Stodoła w środku miasta

    W zamierzchłych czasach mojego terminowania w warmińsko-mazurskim Biurze Badań i Dokumentacji Zabytków podróżowałem codziennie śmierdzącym pociągiem z powiatowego miasta Iława do miasta wojewódzkiego Olsztyn. I w owym pociągu, gdy w Ostródzie mijaliśmy budynek spichlerza, dość często dało się słyszeć wymianę zdań na temat tej budowli: „zamek chyba…?, „fajny jest…!”. Obeznani w temacie prostowali: „eee, stary…

  • Didaskalia do zszywania miasta.

    Antropologia miejskości. A wszystko to wina Wieśka Skrobota! Napisał artykuł do naszego Magazynu RzeczJasna pt. Zszywanie miasta. Tytuł niewinny. A wywołał prawdziwa burzę. Zacytuję jedno zdanie, które stało się chyba przyczynkiem do całej afery. To, co po nim zostało napisane, dla wielu nie miało już znaczenia. A zatem cytuję: „Wiadukt w osi ulicy Drwęckiej, niezależnie…

  • Zszywanie miasta

    Z historycznym rozwojem przestrzeni Ostródy związane są dwie legendy, których bohaterami są rzemieślnicy – kowal i krawiec. Według podań zadbali oni o powiększenie należącego do miasta areału rolnego, z którego samorząd mógł czerpać do swej kasy czynsze dzierżawne. Po kilkuset latach odżywa dyskusja na temat duszenia się miasta w obecnych granicach i niesprawiedliwości społeczno-gospodarczej, na…