Ostródzkie poranki
Poniedziałek, godzina 6:30. Wstajesz rano. Przed Tobą intensywny dzień, praca, obowiązki. Zakładasz buty, zapinasz psu smycz i idziecie na pierwszy spacer tego dnia. Niestety, psu nie udało się zarazić Cię energią i powoli, z zaspaniem stawiasz krok za krokiem. Jest koniec lata. Słońce już dawno wstało, miasto powoli budzi się do życia. Pies ciągnie Cię…
