Felieton Marii; Rozmowa o empatii u „Specjalsów”
Dlaczego nazwałam tę młodzież „Specjalsami”? Ponieważ ich wytrwałość, spryt, hardość i ciężka praca nad emocjami przypominają mi obowiązki Wojsk Specjalnych, potocznie zwanych „Specjalsami”. Kluczem jest właściwy „trening” – ukierunkowanie tej siły na wzmacnianie poczucia własnej wartości, zrozumienie siebie i budowanie swoich granic. W środę 30 października, na zaproszenie Zespołu Placówek Szkolno-Wychowawczo-Rewalidacyjnych w Ostródzie poprowadziłam zajęcia…
