Tajemniczy ogród, miejsce wyciszenia i wspomnień o zapomnianej przeszłości. Zielona oaza w środku miasta. Niedoceniona spuścizna kulturowa i przyrodnicza. Kolejne miejsce, o którym musimy pamiętać. I przywrócić do życia z pożytkiem dla społeczności naszego miasta.
Zagłębiając się w zarośla odnajdziecie ścieżkę i przekroczycie niewidoczną bramę do innego świata. W pełni sezonu nieprzebyty gąszcz z trudem pozwala dostrzec pozostałości grobli, ścieżek, ruiny dawnego mostku przerzuconego nad niewielkim strumieniem oraz wzgórze, na którym wznosiła się altana. Dumne i wyniosłe wierzby jeszcze pochylają się nad zarośniętym oczkiem wodnym. Jeśli przyjrzycie się drzewom może uda Wam się dostrzec zamysł jaki przyświecał dawnym budowniczym.
Rajca miejski Collis mieszkał w pięknym rozległym folwarku rozciągającym się na terenach obecnych ulic Moniuszki, Paderewskiego i Prusa, zwanym przez starszych mieszkańców Ostródy Koliszewem oraz na Zajezierzu za obecnym budynkiem GS. Rajca Ten zacny mieszczanin, lokalny społecznik, i aktywista miejski – jak dziś moglibyśmy go nazwać – ponad sto lat temu postanowił założyć park przylegający do swoich włości a graniczący z miejskim laskiem rekreacyjnym zwanym Kuginnenwäldchen. Przed wiekami na jego wschodnim krańcu znajdowała się miejska szubienica Vischalken. Dziś te tereny graniczą z halami targowymi Expo Mazury.
Takich historii po 1945r było z pewnością wiele. Wiele dzieci straciło rodziców, zagubiło się w czasie przesiedleń i przymusowych transportów ludności. Kiedy mowa jest o takich sytuacjach jako o procesach dziejowych, zjawiskach społecznych nie wywołuje to wielkich emocji. Kiedy jednak zatrzymać uwagę na konkretnym dziecku, konkretnej historii, dopiero wówczas można wyobrazić sobie to, co przeżył…
W dniach 20-22 października, nasza drużyna debatancka z Liceum Ogólnokształcącego nr I im. Jana Bażyńskiego w Ostródzie (w składzie: Marta Siestrzykowska, Stanisław Fafiński, Szymon Kaliszewski, Filip Kaszlejew i Konrad Klimek) wyruszyła w długą podróż do Warszawy. Tam zmierzyliśmy się z kilkunastoma innymi drużynami, które po zwycięstwie w części rejonowej zakwalifikowały się do etapu finałowego IX…
Ameryka to kraj, gdzie wszystko wydaje się podobne, choć jest zawsze odrobinę bardziej, a nierzadko najbardziej. Autostrady mają po sześć pasów, porcje w restauracjach są dwa razy większe, samochody mają pojemniejsze silniki, ludzie pojemniejsze żołądki i zdecydowanie bardziej wyraziste poglądy, a jak kanion to od razu Wielki. Bycie so-so, czyli takim i owakim, w Stanach…
W Gminie Ostróda, nad malowniczym jeziorem Szeląg w Zwierzewie działy się cuda! W środę 10 lipca, Koło Gospodyń Wiejskich „Luba” z Lubajn zorganizowało wyjątkowe wydarzenie pełne magii i tradycji. Było mnóstwo atrakcji, a przede wszystkim wicie wianków z kwiatów i ziół. Ale to nie wszystko! Podczas tego wydarzenia pojawił się wyjątkowy gość. Chcecie dowiedzieć się,…
W zamierzchłych czasach mojego terminowania w warmińsko-mazurskim Biurze Badań i Dokumentacji Zabytków podróżowałem codziennie śmierdzącym pociągiem z powiatowego miasta Iława do miasta wojewódzkiego Olsztyn. I w owym pociągu, gdy w Ostródzie mijaliśmy budynek spichlerza, dość często dało się słyszeć wymianę zdań na temat tej budowli: „zamek chyba…?, „fajny jest…!”. Obeznani w temacie prostowali: „eee, stary…